Dzień Darmowej Dostawy prawie 2000 sklepów internetowych

Oszczędzanie polega między innymi na wyszukiwaniu i wykorzystywaniu okazji. Od kilku lat parę tygodni przed świętami w Polsce organizowany jest dzień darmowej dostawy. W tym roku przypada on we wtorek 6 grudnia 2014. Taki dzień to okazja by zrobić zakupy przez internet i nie płacić nic za przesyłkę. Jest to szczególnie korzystne wtedy gdy potrzebujemy zamówić przedmiot o małej wartości na przykład za 5 czy 7 zł gdzie często sam przedmiot kosztuje mniej niż przesyłka kurierem.
Sam dzień darmowej dostawy jest godny pochwały musicie jednak uważać, bo w latach ubiegłych zdarzały się nieuczciwe praktyki takie jak: podwyższanie cen tylko na ten dzień, ukrywanie towarów o niskiej wartości. Mimo wszystko zachęcam do zapoznania się z ofertą sklepów, które przyłączając się do akcji chcą zyskać nowych klientów.

szczegóły tutaj: www.dziendarmowejdostawy.pl

Zakupy w lumpeksie-czy warto tak oszczędzać?

Prawdopodobnie nie ma osoby, która nigdy nie była w sklepie z używaną odzieżą. Takich sklepów mamy w Polsce obecnie bardzo dużo. Najczęściej są to pokaźnych rozmiarów sklepy sieciowe, gdzie w każdy dzień tygodni jest inna promocja. W dni gdy sprzedawany jest najlepszy towar ceny są najwyższe ale na zakupy można też wybrać się w dzień kiedy wszystko jest po 2 zł a nawet tylko po 1 zł. To właśnie okazje cenowe sprawiają, że w dniach dostaw najlepszego towaru w sklepach tych są tłumy klientów.
W sklepie z używaną odzieżą można upolować prawdziwe perełki za niskie kwoty. Zakupy tam pozwalają też ubrać się niebanalnie i niepowtarzalnie.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, że sklepy z używaną odzieżą mają także swoje wady. Dawniej był tam naprawdę dobry towar czyli markowe ubrania, które można było nosić latami. Dzisiaj takie ubrania trafiają się coraz rzadziej a zamiast nich dostajemy używane ubrania z najtańszych zagranicznych sieciówek a więc ciuchy szyte w krajach azjatyckich.
Minusem lumpeksów jest także fakt, że zakupy tam robimy w wielkim pośpiechu, często wpadnie nam co koszyka coś co jest trwale zabrudzone albo ma inną wadę której w sklepie nie dostrzegamy. Pośpiech jest zdecydowanie złym doradcą. Równie często wpadamy w pułapkę niskich cen i kupujemy więcej rzeczy niż potrzebujemy. Największym jednak rozczarowaniem jest nabycie rzeczy, która po jednym praniu nie nadaje się do noszenia. Wreszcie w wielu lumpeksach nie można przymierzać ubrań ze względu na częste kradzież co czyni zakupy bardzo ryzykownymi.
Reasumując warto podkreślić, że lumpeksy to dobre miejsce na oszczędne zakupy, jednak należy je rozbić z głową i niezbyt często. W przeciwnym wypadku będziemy mieć pusty portfel i szafę pełną rzeczy, które na pierwszy rzut oka zdradzają swój stan. Warto więc wtedy zastanowić się czy zamiast 2 starych koszulek nie lepiej kupić jedną w tanim sklepie ale nową?

Rower zamiast samochodu-czy to dobry sposób na oszczędzanie?

W publikacjach na temat oszczędzania bardzo często spotykamy się z sugestią, aby zamienić samochód na rower. Autorzy takich pomysłów twierdzą, że można w ten sposób zaoszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie. Ilekroć czytam takie wypowiedzi zastanawiam się czy ich autorzy, chociaż czasami jeżdżą rowerem po polskich drogach. Nie chodzi tu oczywiście o jazdę rekreacyjną, w niedzielę, raz na kwartał tylko o dojeżdżanie do pracy, na zakupy. Żeby nie było-nie jestem przeciwnikiem rowerów, bo wsiadam na niego kilka razy w tygodniu. Chcę tylko uzmysłowić wam, że czasami tanio oznacza dużo gorzej a jazda rowerem w polskich warunkach może być źródłem frustracji.
Utrzymanie samochodu kosztuje kilkaset złotych miesięcznie. Jednocześnie pamiętajmy o tym , że rower chociaż nie potrzebuje paliwa także generuje różne koszty (wymiana dętek, zakup zabezpieczeń, oświetlenia, baterii do oświetlenia, serwis, specjalne ubranie do jazdy, sakwy, torby itd.) Faktem jest, że jazda rowerem w Polsce staje się w ostatnich latach coraz bardziej popularna. Przyczyniają się do tego zmiany przepisów, które są korzystne dla rowerzystów i przede wszystkich ciągły przyrost dróg rowerowych.  I tu w dużej mierze jest pies pogrzebany. Dróg, ścieżek rowerowych mamy coraz więcej (chociaż ciągle mniej niż w krajach zachodnich).  Jednak ich stan jest fatalny. Standardem w polskich warunkach są ścieżki donikąd oraz ścieżki, na które nie da się wjechać albo nie da się z nich zjechać bez schodzenia z roweru. Z braku odpowiedniej infrastruktury Polacy jeżdżą tam gdzie ich zdaniem jest najbezpieczniej czy najwygodniej.
A teraz kilka objaśnień odnośnie tego, dlaczego uważam dojeżdżanie rowerem do pracy/do szkoły/na zakupy za nie najlepszy pomysł?

  • w wielu miejscach jazda rowerem zajmie niewiele mniej czasu niż pokonanie drogi pieszo, ze względu na ciągłą konieczność schodzenia z roweru (nagły koniec ścieżki, za wysoki krawężnik, przejście dla pieszych i konieczność długiego oczekiwania aż zostaniemy przepuszczeni, przejazd kolejowy, chodnik tak wąski, że trzeba zsiąść, aby minąć się z pieszym…)
  • dojazd rowerem do pracy jest złym pomysłem dla osób, które nie mają tam warunków do odświeżenia się/przebrania a więc dla osób, które w pracy muszą być ubrane elegancko
  • dojazd rowerem jest przyjemny tylko wtedy, gdy jest w miarę ciepło, nie wieje, nie pada
  • dojazd rowerem do centrum w celu załatwienia kilku spraw w kilu miejscach to porażka z powodu braku stojaków rowerowych, ich niewłaściwej konstrukcji i konieczności przypinania roweru za każdym razem, gdyż kradzieże są częste
  • rowerem można zrobić tylko naprawdę nieduże zakupy
  • jazda rowerem po polskich miastach a zwłaszcza po centrach jest zwyczajnie niebezpieczna (kierowcy często uniemożliwiają skręt w lewo, zajeżdżają drogę rowerzystom, gdy stoją w korku itp.)

Reasumując stwierdzam, że rower z przyjemnością warto wykorzystać głównie rekreacyjnie natomiast, jako środek lokomocji nadaje się on jedynie do używania od czasu do czasu. Dobrze sprawdzi się, gdy jedziemy tylko w jedno miejsce, natomiast, gdy chcemy załatwić kilka spraw będzie nam tylko zawadzał. Ta sytuacja na pewno z czasem się zmieni, gdy w Polsce zaczną być budowane drogi rowerowe z prawdziwego zdarzenia (dobrze przemyślane, szerokie, izolujące od ruchu pieszego i samochodowego z łagodnymi podjazdami).

Zakupy spożywcze przez Internet-czy warto tak oszczędzać?

Zakupy spożywcze przez Internet mają swoje wady i zalety. Niekiedy uda się w ten sposób zaoszczędzić pieniądze, innym razem nie ale zyskuje się inne korzyści.
Przez Internet możemy kupować w:

  • dużych sieciach handlowych, które mają setki sklepów stacjonarnych w kraju
  • małych lokalnych sklepach internetowych, które często nie mają nawet swojego magazynu a zakupy przywożą z lokalnych hurtowni
  • sklepach typowo internetowych, które sprzedają wąski asortyment np. herbatę czy przyprawy

Najkorzystniej cenowo wychodzą zakupy w sklepach internetowych należących do dużych sieci supermarketów. Jednak tę możliwość mają zwykle tylko mieszkańcy największych miast. W tym przypadku bardzo często dostawa na terenie miasta jest darmowa albo jest darmowa powyżej pewnej kwoty. Kupowanie żywności przez Internet to duża wygoda i oszczędność czasu. Tę forma można polecić przede wszystkim osobom, które nie mają auta oraz osobom, które mają daleko do supermarketu bo w tym przypadku może okazać się, że własne koszty dojazdu są wyższe. Z dostawy do domu chętnie korzystają też mamy małych dzieci, które co prawda mogą mieć samochód ale zakupy z maluchami są kłopotliwe. Na dostawę do domu warto też zdecydować się wtedy, gdy chorujemy. Ogromną zaletą zakupów przez Internet jest fakt, że nie robimy ich impulsywnie, nie poddajemy się tak łatwo różnym promocjom. Kompletując koszyk zakupów w domu możemy się na spokojnie zastanowić, przejść do kuchni zobaczyć czego brakuje. Taki koszyk można też zapisać bez wysyłania zamówienia i zmodyfikować go za jakiś czas.
W ostatecznym rozrachunku, czy takie zakupy się opłacają czy też nie warto prześledzić kilka czynników. Nad zasadnością takich zakupów powinniśmy się zastanowić gdy:

  • dostajemy inne produkty niż zamawialiśmy, są one droższe i wcześniej nikt telefonicznie nie zapytał czy może być zamiana
  • dostajemy produkty bliskie terminu ważności
  • dostajemy warzywa/owoce wybrakowane lub ich waga znacznie przewyższa to co zamówiliśmy
  • dostawa była bardzo spóźniona
  • strona sklepu jest nieprzyjazna i traci się wiele czasu na odszukanie i dodanie produktów
  • ceny ze strony nie zgadzają się z tymi na paragonie.

Pułapki zakupów w supermarkecie

Zdecydowana większość osób przynajmniej raz na jakiś czas wybiera się na zakupy do dużego supermarketu. Robimy tak bo jesteśmy przekonani, że jest tam taniej. Mamy przecież taki duży wybór produktów i tyle promocji…Tymczasem takie zakupy nie zawsze są opłacalne. Wyjeżdżamy z wypakowanym koszykiem ale ostateczna kwota do zapłaty zwykle jest dużo za duża. Warto wiec przeanalizować swoje nawyki i zastanowić się czy takie zakupy rzeczywiście nam się opłacają?

  • w supermarkecie kupujemy produkty, których nie mieliśmy w planie bo
    „są w promocji” i grzechem jest nie kupić; w dodatku często w ramach tych promocji kupujemy produkty, których nie potrzebujemy albo w ilościach, które są za duże by je zużyć w terminie przydatności
  • wybór jest bardzo duży a więc produkty oglądamy pobieżnie i często nie sprawdzimy dokładnie czy to co wkładamy do koszyka jest faktycznie produktem o cenie, która widnieje w pobliżu…w efekcie często mamy na paragonie niemiłe niespodzianki bo towary które wybraliśmy ze względu na wyjątkowo niską cenę okazują się droższe
  • tracimy bardzo dużo czasu bo sklepy te są duże powierzchniowo, długo też stoimy w kolejkach
  • wydajemy pieniądze na dojazd a często wcale nie mamy blisko
  • w supermarketach brakuje kompetentnych sprzedawców od których można dowiedzieć się czegoś więcej na temat produktu w efekcie często dokonujemy złych wyborów.